Oczywiste i nieprawdziwe, fakty i mity psychologii

Linia specjalna

Oczywiste i nieprawdziwe, fakty i mity psychologii

O mądrym Polaku po szkodzie, musztardzie po obiedzie, trzecim korzystającym z bójki dwóch czy  kózki ze złamaną nóżką słyszał każdy. Tak jak każdy zna się na medycynie, polityce i …psychologii. Z uporem maniaka, bezwiedne lub z absolutną pewnością głosimy i powielamy prawdo-mądrości, które z prawdą mają niewiele wspólnego.

 

  Dzieci można a nawet należy karcić fizycznie, a klaps to nie bicie. Mit! Szkodliwy, okrutny i niebezpieczny. Po pierwsze klaps to też bicie. Nikt nie zasługuje na bicie a już najmniej dziecko. Słabsze i bezbronne. Zawsze zasługujące  na szacunek. Bijąc dziecko dajemy jedynie wyraz swojej frustracji i bezradności. Kanalizujemy nasze troski, kompleksy i nerwy w dziecku, które nie będzie widziało w rodzicu przyjaciela tylko kata. Owszem, uzyskamy posłusznego robota, ale na zniszczymy w nim poczucie własnej wartości, wiary w siebie. Przemoc zawsze jest zła, oprócz tego karalna.

 

Tylko mężczyźni stosują przemoc. Nieprawda. Liczba  ofiara agresywnych kobiet rośnie z każdym rokiem. Kobiety biją fizycznie i psychicznie. Bo taki był np. schemat w jej domu. Silna matka – słaby, podporządkowany ojciec. Bo są smutne, niepewne i znerwicowane.  Kobiety mają duży arsenał szykan, ciosów, razów. Czują się bezkarne nie tylko z powodu płci. Nie widzą niczego niewłaściwego w poniżaniu, szturchaniu, karaniu i upokarzaniu partnerów. Ukryte za woalem „marnego puchu”  swobodnie czynią piekło dorosłym i dzieciom. Mężczyźni, niesłusznie, godzą się na to i nie zwracają się o pomoc. Ze wstydu, upokorzenia i braku wiary w ich słowa. A pomoc w takich sytuacjach jest możliwa  bo przemoc nie płci.

 

Biją tylko bezrobotni, fizole i patologia. Nieprawda. Przemoc jest obecna w każdym domu i rodzinie. Wille,  nowiutkie apartamenty, klitki w  blokowiskach, sypiące się stare kamienice, wynajęte pokoje… Inteligenci, prezesi, prawicy, lekarze, dziennikarze, zamiatacze ulic, konduktorzy, nauczyciele. Biją i krzywdzą. Upodlają i manipulują ci  w garniturach i dresach, drelichach i fartuchach. Z tego przeświadczenia o patologicznym środowisku ofiary z „dobrych domów” wstydzą się ujawnić. Wstyd „bo co ludzie powiedzą?” , „bo nikt nie uwierzy” itd. Zawsze jest wyjście z sytuacji i nigdy nie za późno na pomoc.

 

Autyzmem można się zarazić. Ręce opadają. Od tego typu rewelacji roi się w Internecie, na placach zabaw, w przedszkolnych szatniach. Obawa rodziców zdrowych dzieci przed chorymi, innymi fizycznie i psychicznie jest ogromna. Rodzice chronią swoje pociechy, zamykając je w zdrowym kokonie normalności. Nie chcą widzieć inności, znosić różnic. Nie zagłębiają się w problemy dzieci z autyzmem, zespołem Downa, ze stwardnieniem rozsianym, paraliżem wolą izolację i sztywne trzymanie się z daleka bo nigdy nic nie wiadomo.  Jednak odmawiając swoim dzieciom kontaktu z niepełnosprawnymi rówieśniku rodzice zubożają je i dają krzywy obraz życia. Nie pozwalają na rozwinięcie się empatii i dostrzeganie różnic, które przecież można niwelować.

Depresja to wymówka leni albo fanaberia gwiazd. Błąd. Depresja to jedna z najbardziej demokratycznych chorób. Bo to jest choroba! Dotyka kobiety i mężczyzn, w każdym wieku. Cierpią na młodzież a nawet dzieci. Maluchy wcale nie mają łatwo, zbyt duże wymagania, brak zainteresowania, konflikty w rodzinie, częsta zmiana opiekunów i miejsca zamieszkania, wrogość, obojętność, ignorowanie potrzeb, emocjonalny chłód, obarczanie zbyt dużą odpowiedzialnością. To dużo jak na małą osobę. Depresję może też uruchomić długa choroba rodziców, współmałżonka,  śmierć bliskiej osoby. Wśród cierpiących na depresję są ludzie zamożni i ubodzy, samotni i otoczeni kochającą rodziną, sławni i zapomniani. Nie wolno oceniać, szufladkować i odbierać prawa do cierpienia. Depresję, chorobę cywilizacyjną, tak jak cukrzycę da i powinno się leczyć. Nie jest ani fanaberią ani parawanem. To poważna, nierzadko śmiertelna osoba.

Dopalacze to nie narkotyki więc są nieszkodliwe.Nieprawda. To jedne z najbardziej niebezpiecznych substancji psychoaktywnych! Dopalacze są jak kulka w bębenku rosyjskiej ruletki. Nigdy nie wiadomo, jak dany specyfik podziała na system nerwowy, psychiczny i fizyczny. Dopalacze odpierają wolą i życie. Powodują nieodwracalne zmiany w psychice. Ich ciągle zmieniany skład często uniemożliwia ratunek lekarzom, którzy są bezradni wobec dopalaczy. Z roku na rok liczba ofiar „kolekcjonerskich okazów” rośnie.

Jacek Miks Pawłowski