Rodzina zastępcza – powód do dumy

Linia specjalna

Rodzina zastępcza – powód do dumy

„Z jednej tkaniny wszyscy jesteśmy”.

Kiedy powstawał jeden z najbardziej familijnych i lubiany serial o wielodzietnej, wielorasowej, niespokrewnionej rodzinie Kwiatkowskich (1999r.), Państwowe Domy Dziecka powoli zaczynały pustoszeć, od niemowląt po nastolatków, którzy od zawsze mają nikłe szanse na adopcję. Możliwość normalnego życia  stworzyła im instytucja rodziny zastępczej. Pod urzędniczą nazwą  kryją się  życzliwe, mądre, ciepłe osoby i domowa rodzinna atmosfera.. Rodziny zastępcze stają się domami dla coraz większej ilości dzieci i młodzieży, ale potrzeby są cały czas większe. Pozbawionych opieki rodziców biologicznych ciągle przybywa.

Zastępstwo, nie adopcja

Decyzja o urodzeniu dziecka nie zawsze jest łatwa i naturalna, decyzja o byciu rodzicem zastępczym jest jeszcze trudniejsza i nie dla wszystkich oczywista. Tym bardziej, że zastępstwo to nie adopcja. Przyjęte pod wspólny dach nie będzie w rozumieniu prawa członkiem rodziny, nie będzie nosić naszego  nazwiska. Nie będzie „nasze”. Państwo będzie łożyło na jego utrzymanie, ale też  nad naszymi metodami wychowawczymi będą czuwać sąd i opieka społeczna. To jedne z ważniejszych różnic. Miłość, troska, obawy, sympatia, troska, pomoc, wymagania, wychowanie, śmiech, wywiadówki, czuwanie przy łóżku, pierwsze kroki, pierwsze litery, studniówka…wszystko jak w rodzinie.  Decydując się na bycie rodzicem zastępczym trzeba wziąć pod uwagę, że dziecko z bagażem niemiłych przejść nie będzie wdzięcznym Miśkiem, przygarniętym ze schroniska psiakiem. Nasze dobre serce może być złamane, pomocna ręka pokąsana. Ale też stworzenie rodziny zastępczej niesie ze sobą mnóstwo korzyści. Dla nas, naszych dzieci i dzieci zastępczych. Nasze światy zmieniają się na lepsze. Rodzina zastępcza to bardzo szczególna rodzina – o jej wyjątkowości stanowi to, że przyjmujemy pod swój dach dzieci, które doświadczyły w swoim życiu wiele złego. To od nas zależy, czy pokażemy im świat w kolorowych barwach, nauczymy tego, czego nie wyniosły z domów rodzinnych, pokażemy, że świat nie jest wcale taki zły.

Świata nie zbawisz, ale…

Czy bycie wice tatą, wice mamą, ciocią , wujkiem dla jednego dzieciaka zbawi świat? Nie zbawi, ale na pewno na lepsze zmieni życie.  Obawy przed zastępczym rodzicielstwem są normalne, wręcz nienaturalnym byłoby branie dzieci  z marszu, pod wpływem porywu serca, programu w telewizji, z chęci przepędzenia samotności, żeby zamknąć usta rodzinie itd. Ale kiedy myśl zaczyna być uporczywa i dojrzewa z miesiąca na miesiąc, kiedy rozważy się już wszystkie za i przeciw można podjąć pierwsze kroki. Rodziną zastępczą może zostać osoba samotna albo małżeństwo. Trzeba sobie od razu powiedzieć, że to nie sposób na łatwe pieniądze, szybkie podreperowanie, budżetu. Karalność, niepłacenie alimentów, złe warunki bytowe to tylko niektóre czynniki eliminujące. Nieprawdą też jest, że samotna kobieta nie ma szans. Warto podjąć decyzję i trud wychowania zastępczego, które podobno wchodzi w krew i przenosi się z pokolenia na pokolenie. Zastępczy rodzice, stają się zastępczymi dziadkami, a ich dzieci z krwi i wice z urzędu stają się zastępczymi rodzinami dla kolejnych dzieci.

 Czy dam radę?

Zastępczy rodzice, mimo skończenia kursów, po dokształcających turnusach, i spotkaniach integracyjnych nie zostają sami z kłopotami. Zawsze mogą poradzić się psychologów, terapeutów. Bo  rodzicielstwa zastępczego jak macierzyństwa biologicznego można się uczyć. Wiadomo podstawą jest empatia, serce, dobroć i swoista mądrość. Niektórzy rodzice zastępczy mówią wręcz o filozofii zastępstwa, inni kierują się instynktem dobra, dla drugich to naturalna potrzeba pomocy i dzielenia się sobą i rodziną. Rodziną, która z dnia na dzień może się powiększyć i kilka osób. To wyzwanie dla wszystkich członków rodziny. I trzeba się do tego solidnie przygotować.  Droga do zostania rodziną zastępczą nie jest przecież skomplikowana.  Ten pierwszy krok może się okazać jednym z ważniejszych w Państwa życiu.

Od 9 marca 2016 roku rusza szkolenie dla kandydatów na rodziny zastępcze. Wszelkie informacje uzyskacie Państwo w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie przy ul. Kamiennej 1 w Kołobrzegu lub w Punkcie Wspierania Dziecka i Rodziny przy ul. Sienkiewicza 10, pok. 210.

Jacek Bezer Pawłowski